Ciepłe promienie słońca delikatnie ogrzewają moją twarz. Za zamkniętymi oczami widzę mieniące się kolory czerwieni i oranżu. Dłonią muskam falujące trawy i zboża. Pod stopami dotykam ciepły piasek oraz gęstą trawę. Otwieram oczy i widzę pejzaż, który chciałabym móc zawsze mieć przed sobą. Jest moim wyobrażeniem wakacji, odpoczynku i swobody. Kiedy myślę o czymś przyjemnym, gdzie chciałabym się znaleźć, wiedzę właśnie to... Ku horyzontowi rozpościera się przepiękny, zapierający dech w piersiach widok złocistych pól i bujnych koron drzew.


Po chwili przechodzę do kwiecistego ogrodu, niczym z książki "Tajemniczy ogród". Jednak ten jest już dojrzały, w pełni wypieszczony przez swojego twórcę. Patrzę na te wszystkie kwiaty, na bujne kępy najsłodszych roślin... Ich zapach jest zniewalający.
Spoglądam w drugą stronę i widzę imponujące abstrakcje, pełne pasji i barw, które pobudzają zmysły. Są na granicy nieokiełznanych, żywych stworów, które aż rwą się, aby wyjść ze swoich ram. Są równie realistyczne co kwieciste łąki, czy pola pełne maków, lecz tutaj przedstawiają świat fantazji. Dzięki nim, zatracamy to, co jest rzeczywiste, a co jest wyobraźnią twórcy. 


Aby uspokoić swoje zmysły, lecz wcale ich nie przytępić, spoglądam na bukiety z kwiatami lub gustownie ułożone antyki. Ich spokój i harmonia mają w sobie pewnego rodzaju magię. Nie mogę oderwać od nich oczu. Napawają mnie zadumą i spokojem. Ich elegancja z lekką nutą swobody urzekają moje zmysły. 
A teraz otwórzcie oczy... Tak, to są obrazy Joanny Brzostowskiej.